9 min oglądania
Łukasz  Grzęda

Łukasz Grzęda

Jakie sygnały wysyła organizm przed chorobą? Lekarz wyjaśnia, kiedy iść do lekarza

20.08.2026 | Aktualizacja 31.08.2026

Jakie sygnały wysyła organizm przed chorobą? Lekarz wyjaśnia, kiedy iść do lekarza

ZOBACZ WIDEO: Jakie sygnały wysyła organizm przed chorobą? Lekarz wyjaśnia, kiedy iść do lekarza

Organizm rzadko sygnalizuje problem jedną, wyraźną dolegliwością. Znacznie częściej jest to nagromadzenie objawów z różnych narządów, z których każdy z osobna wydaje się drobiazgiem. Lekarz przypomina, że choroby cywilizacyjne w 70–80 proc. przypadków wiążą się ze stylem życia. W tym odcinku wymienia pięć sygnałów, których nie należy ignorować, wyjaśnia, czym naprawdę jest profilaktyka, i opisuje codzienną bazę zdrowia opartą na zasadzie 5S.

Spis treści:

  1. Sygnał a alarm – podstawowe rozróżnienie

  2. Gdzie jest granica między uważnością a paniką

  3. Sygnały: szukaj przyczyny, nie tylko objawu

  4. Alarmy: dlaczego wtedy jest już trudniej

  5. „Nie mam czasu” – najczęstszy argument pacjentów

  6. Dlaczego zaczynamy dbać o zdrowie dopiero wtedy, gdy je tracimy

  7. Styl życia odpowiada za 70–80 proc. chorób cywilizacyjnych

  8. Pięć sygnałów, których nie należy ignorować

  9. Rzadko chodzi o jedną dolegliwość

  10. Czym naprawdę jest profilaktyka

  11. Profilaktyka powinna być spersonalizowana

  12. Baza stylu życia: zasada 5S

  13. Podsumowanie

Banner

Sygnał a alarm - podstawowe rozróżnienie

Ciało daje nam sygnały codziennie, zarówno pozytywne, jak i negatywne. Pytanie brzmi, czy w ogóle zwracamy na nie uwagę.

Sygnały to bodźce, które otrzymujemy regularnie, falowo. Sytuacja zmienia się, gdy ich intensywność zaczyna narastać: sygnał osiąga wysoki pik, powtarza się coraz częściej i przeszkadza właściwie bez przerwy.

Wtedy zaczyna pełnić funkcję alarmu, czyli czegoś nagłego, uciążliwego i stale obecnego. Alarm nie jest więc czymś zupełnie innym niż sygnał, lecz sygnałem, który został zignorowany na tyle długo, że musiał się nasilić.

Jak podkreśla lekarz Łukasz Grzęda, organizm chce nam zwrócić uwagę na to, że coś robimy źle albo że dzieje się coś negatywnego. Pytanie nie brzmi, czy się komunikuje, tylko co my z tą informacją zrobimy.

Ból jako przykład: jak zwykle reagujemy na sygnał

Najlepiej widać to na przykładzie dolegliwości bólowych, najczęstszego symptomu, z jakim pacjenci trafiają do lekarza na całym świecie. Typowa reakcja na ból wygląda tak: pomijamy go, nie mamy czasu albo sięgamy po leki przeciwbólowe.

Do specjalisty trafiamy dopiero wtedy, gdy wszystkie te działania przestają pomagać. Leki nie dają efektu, a intensywność bólu narasta na tyle, że zaczyna ograniczać funkcjonowanie. Na tym właśnie polega różnica między sygnałem, który bardzo często bagatelizujemy, a alarmem.

Gdzie jest granica między uważnością a paniką

Z założenia nie powinniśmy panikować, chyba że dzieje się coś rzeczywiście ostrego. Wtedy obowiązuje prosty schemat: akcja i reakcja.

W pozostałych sytuacjach chodzi o uważność, a nie o niepokój. Dolegliwościom przewlekłym należy się przyjrzeć, ale bez dramatyzowania i bez odkładania sprawy na później.

Sygnały: szukaj przyczyny, nie tylko objawu

Przy dolegliwościach przewlekłych lekarz Łukasz Grzęda przesuwa akcent z objawu na jego źródło. Uwagę warto zwrócić nie tyle na sam symptom, ile na to, co go wywołuje.

Bardzo często da się to wyłapać samodzielnie. Jeżeli dolegliwości bólowe wynikają z tego, że źle jemy, można wyodrębnić produkty, które nas uczulają lub których nie tolerujemy, i wyłączyć je z diety. Prosta sytuacja akcji i reakcji potrafi sprawić, że dany sygnał zniknie.

Alarmy: dlaczego wtedy jest już trudniej

Przy alarmach ten mechanizm przestaje działać. To objawy, które w gabinecie wymagają intensywnych działań: szybkiej diagnostyki, na którą, jak zaznacza lekarz, często trzeba poczekać oraz dużej liczby badań.

Im silniejszy alarm, tym szerszy zakres diagnostyki. Pojawia się jednak pytanie, co z tych badań wynika i czy jest jeszcze czas, by ułożyć ścieżkę krok po kroku i dojść do przyczyny.

„Bardzo często alarmy naszego ciała są związane z tym, że mamy już bardzo zaawansowaną chorobę, która wymaga jakichś ostrych i intensywnych działań.” - mówi le. Łukasz Grzęda

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy dolegliwości są w codziennym funkcjonowaniu przyswajalne, czyli takie, do których się przyzwyczajamy i w pewnym momencie przestajemy zwracać na nie uwagę. To właśnie one są czerwonymi flagami, na które warto patrzeć uważniej niż na alarmy.

„Nie mam czasu” najczęstszy argument pacjentów

Zapytany o to, czy szukanie odpowiedzi w wyszukiwarce lub z czatem AI jest dobrą drogą, Grzęda wskazuje na problem, który jego zdaniem pojawia się jeszcze wcześniej: brak czasu. To najczęstszy argument, jaki słyszy od pacjentów.

„Czemu nie pojawiłeś, nie pojawiłaś się na przykład rok temu, skoro masz dolegliwości bólowe od ponad roku i one się z czasem nasilały, tylko zwiększałeś na przykład dawkę leków przeciwbólowych?”- mówi.

Ten przykład dobrze pokazuje mechanizm: objaw nie znika, tylko zostaje zagłuszony. Wielozadaniowość, o której mówimy z dumą, w praktyce oznacza odsuwanie diagnostyki o kolejne miesiące.

Dlaczego zaczynamy dbać o zdrowie dopiero wtedy, gdy je tracimy

Funkcjonujemy dziś na wielu płaszczyznach jednocześnie, jesteśmy multipotencjalni i przy okazji zaniedbujemy to, co najważniejsze, czyli własne zdrowie.

Lekarz wskazuje dwie sytuacje, w których to się zmienia: kiedy sami tracimy zdrowie albo kiedy poważnie choruje ktoś bliski. Dopiero wtedy przychodzi moment zatrzymania i myśl, że może warto by się zbadać.

Emocją, która najczęściej kieruje pacjentów do gabinetu, jest według niego strach. To wtedy pojawiają się pytania: kiedy ostatnio robiłem badania i co ostatnio zrobiłem dobrego dla swojego zdrowia, fizycznego i psychicznego.

Styl życia odpowiada za 70–80 proc. chorób cywilizacyjnych

Przyjmuje się, że choroby cywilizacyjne w niemal 70–80 proc. przypadków wiążą się z przyczynami wynikającymi ze stylu życia.

Składają się na to cztery obszary: to, jak jemy, jak się ruszamy, jak śpimy oraz jak reagujemy na stres, czyli to, co lekarz nazywa działaniem antystresowym. Wszystko to wpływa na to, dlaczego tak często chorujemy i jak przebiega choroba.

Pięć sygnałów, których nie należy ignorować

Lekarz od razu zastrzega, że objawów wartych uwagi jest więcej niż pięć. Jeśli jednak podzielić organizm na układy, da się wskazać kilka charakterystycznych sygnałów, które powinny skłonić do diagnostyki.

1. Przewlekły kaszel utrzymujący się ponad trzy–cztery tygodnie

Wbrew potocznemu przekonaniu nie dotyczy to wyłącznie palaczy. Zgodnie z wytycznymi medycznymi każdy kaszel utrzymujący się powyżej trzech–czterech tygodni wymaga diagnostyki niezależnie od wcześniejszego wywiadu chorobowego.

2. Niezamierzona utrata masy ciała

To sygnał szczególnie łatwy do przeoczenia, bo bywa odbierany pozytywnie.

„Często cieszymy się, że nasza masa ciała się zmniejsza, ale tak naprawdę nic nie zmieniliśmy w życiu pod kątem jakości życia, jakości diety, aktywności, a nadal ta masa zaczyna nam zanikać.” - mówi Grzęda

Kryterium jest tu jasne: spadek masy ciała bez zmiany diety i aktywności. Objaw jest charakterystyczny przede wszystkim w onkologii, ale nie tylko bardzo częstym objawem niezdiagnozowanej cukrzycy również jest utrata masy ciała.

3. Nieprawidłowe krwawienia

Dotyczy to wszystkich narządów, w których krwawienie może wystąpić, o ile nie jest ono okresowe, nagłe i związane z urazem. Każde krwawienie spełniające te kryteria wymaga oceny lekarskiej.

4. Niegojące się zmiany i nieprawidłowości skórne

Chodzi o zmiany, które się pojawiły i są dla nas nietypowe w kontekście raka skóry i czerniaka. Punktem odniesienia jest tu własna skóra: sygnałem jest nowość i odmienność zmiany, a nie jej wielkość.

5. Narastające przewlekłe zmęczenie

Lekarz przyznaje, że przewlekłe zmęczenie dotyczy dziś niemal wszystkich, dlatego proponuje konkretne kryterium rozstrzygające.

„Czy to jest na tyle przewlekłe zmęczenie, które powoduje, że nie mogę funkcjonować tak jak dotychczas, czy muszę ograniczać codzienne sprawy i sprawunki dlatego, że to osłabienie narasta?”

Granicą nie jest więc samo zmęczenie, lecz moment, w którym zaczyna ono ograniczać codzienne funkcjonowanie.

Rzadko chodzi o jedną dolegliwość

Lekarz zwraca uwagę na obserwację, która zmienia sposób patrzenia na własne objawy: sygnały bardzo często wiążą się ze sobą lub pojawiają się dodatkowe.

„Bardzo rzadko jest tak, że przychodzimy z powodu tylko jednej dolegliwości. Z reguły to jest nagromadzenie dolegliwości z różnych narządów.”

To ma praktyczne znaczenie dla każdego, kto zastanawia się, czy jego objaw jest „wystarczająco poważny”. Pojedynczy symptom łatwo zbagatelizować. Kilka drobnych dolegliwości występujących równolegle zwłaszcza gdy dotyczą różnych układów bywa istotniejszym sygnałem niż jeden wyraźny objaw.

Czym naprawdę jest profilaktyka

Profilaktyka to wykrywanie chorób w momencie, kiedy nie mamy jeszcze żadnych dolegliwości.

„Profilaktyka w postaci badań krwi, badań obrazowych czy endoskopowych nas nie leczy.”- mówi Grzęda.

Badania profilaktyczne nie są formą leczenia. Ich rolą jest wykrycie problemu odpowiednio wcześnie, a nie usunięcie go. To rozróżnienie warto mieć z tyłu głowy, bo wykonanie pakietu badań bywa mylone z zadbaniem o zdrowie.

Profilaktyka powinna być spersonalizowana

Nie istnieje jeden zestaw badań odpowiedni dla wszystkich. Zakres profilaktyki powinien ustalać lekarz na podstawie:

  • wywiadu rodzinnego,

  • przebytych i aktualnych chorób oraz ogólnego stanu zdrowia,

  • stylu życia.

Co więcej, profilaktyka nie jest listą zamkniętą raz na zawsze. Powinna ewoluować z roku na rok, niektóre badania warto wykonywać częściej, inne rzadziej, a jej zakres z czasem się rozszerza.

Baza stylu życia: zasada 5S

Drugą perspektywą, obok profilaktyki, jest codzienny styl życia. Grzęda opisuje go jako bazę i przywołuje zasadę 5S.

Sen i regeneracja

Punktem wyjścia jest zdrowy sen rozumiany jako regeneracja organizmu warunek, bez którego pozostałe elementy działają słabiej. To, jak śpimy, wpływa na to, dlaczego i jak chorujemy.

Aktywność fizyczna, zdaniem lekarza numer jeden

Regularny ruch zostaje wskazany jako element najważniejszy, przy czym kluczowa jest codzienność, a nie forma aktywności.

„Nieważne co robić, ale żeby taka aktywność codziennie była.”

Wymienione zostają bieganie, pływanie i ogólny ruch, a osobno aktywność treningowa nastawiona na budowanie masy i siły mięśniowej.

Sposób odżywiania

Prawidłowe odżywianie zostaje opatrzone ważnym zastrzeżeniem: ma być rozsądne. Punktem odniesienia nie jest to, co aktualnie modne, tylko to, co realnie służy organizmowi.

„Musimy wiedzieć nie co jest modne, tylko co wpływa dobrze na nasz organizm.”

Tu wraca główny wątek: jeśli robimy coś źle albo jemy coś, czego organizm nie toleruje, znów otrzymamy od niego sygnały.

Stres i umiejętność jego regulowania

Stres jest obecny zawsze i bardzo często, dlatego celem nie jest jego wyeliminowanie, lecz nauczenie się regulacji. Lekarz proponuje konkretne pytanie do zadania sobie: co jest moim antystresem? Czyli co sprawia, że potrafię ten stres ustabilizować albo zmniejszyć.

Środowisko i wpływ cywilizacji

Osobnym wątkiem wzajemnego oddziaływania jest: jak my wpływamy na środowisko i jak dzisiejsza cywilizacja wpływa na nas.

Podsumowanie

Mamy dwie równoległe ścieżki dbania o zdrowie. Pierwsza to regularna, spersonalizowana profilaktyka, której zadaniem jest wykrywanie chorób zanim pojawią się objawy. Druga to codzienna baza stylu życia: sen, ruch, sposób odżywiania i praca ze stresem.

Łączy je jedno założenie, organizm komunikuje się z nami na bieżąco. Sygnały pojawiają się zarówno wtedy, gdy rozwija się choroba, jak i wtedy, gdy w codziennych nawykach robimy coś, czego nasze ciało nie toleruje. Kluczowe jest, by ich nie odkładać na później.

Dzięki konsekwentnemu wprowadzaniu małych zmian, świadome odżywianie staje się naturalną częścią codziennego życia, a nie obowiązkiem. Obserwowanie reakcji własnego organizmu pozwala lepiej dopasować dietę do indywidualnych potrzeb. W efekcie poprawia się samopoczucie, energia oraz ogólna kondycja zdrowotna, bez konieczności stosowania restrykcyjnych diet.

Łukasz  Grzęda

Łukasz Grzęda

Dyrektor Medyczny Longevity+ · specjalista onkologii klinicznej · główny recenzent merytoryczny zdrowie.pl

Lek. Łukasz Grzęda — specjalista onkologii klinicznej, Dyrektor Medyczny Longevity+, jednej z pierwszych klinik medycyny długowieczności w Polsce. W pracy onkologa i w projektach longevity realizuje ten sam cel: wydłużanie życia w dobrym zdrowiu. Zajmuje się m.in. diagnostyką nowotworów skóry (dermatoskopia, mapowanie znamion), opieką żywieniową i suplementacją pacjentów onkologicznych oraz profilaktyką chorób przewlekłych. Komentuje tematy zdrowia i profilaktyki także w mediach biznesowych, m.in. w Forbes.pl.

Więcej o autorze

Powiązane tematy:

Redakcja poleca

Sprawdź suplementy, które wspierają zdrowie, odporność i codzienną energię.

ZOBACZ WSZYSTKIE

Rekomendacje

Sprawdź suplementy, które wspierają zdrowie, odporność i codzienną energię.

ZOBACZ WSZYSTKIE
Dołącz do Zdrowie.pl i odbierz prezenty

Dołącz do Zdrowie.pl i odbierz prezenty

  • pierwsze 2 rozdziały eksperckiego e-booka „5 zasad suplementacji”

  • informację o starcie portalu

  • oferty specjalne i prezenty dla subskrybentów

Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie newslettera Zdrowie.pl na podany adres e-mail. Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności.