Edyta Hendiger-Rizo
Pasożyty w jelitach. Na co zwrócić uwagę?
31.08.2026 | Aktualizacja 31.08.2026
)
ZOBACZ WIDEO: Pasożyty w jelitach. Na co warto zwrócić uwagę?
Internet zalewają oferty kuracji oczyszczających z pasożytów. Problem w tym, że większość osób, które je stosują, nie ma zdiagnozowanej żadnej parazytozy i nigdy nie wykonała badań. W kolejnym odcinku cyklu „Mądrze o zdrowiu” Katarzyna Urbańska rozmawia z Edytą Hendiger o tym, które objawy rzeczywiście powinny zwrócić uwagę, dlaczego kuracja musi być dobrana do konkretnego pasożyta i na co uważać u dzieci.
Najważniejsze w skrócie
Większość kuracji oczyszczających z pasożytów nie ma dowodów klinicznych na swoje działanie.
Diagnoza musi poprzedzać leczenie, a nie odwrotnie. Objawy parazytoz są niespecyficzne i pasują do wielu innych infekcji.
Kuracja musi być dobrana do konkretnego pasożyta. Owsica i glistnica wymagają zupełnie innego postępowania.
Dwa sygnały warte uwagi: objawy nawracające cyklicznie oraz podwyższony poziom eozynofili w morfologii.
Suplementy nie zapobiegną zakażeniu pasożytem. Mogą co najwyżej wspierać kondycję jelit.
Kuracje oczyszczające. Marketingowy twór
Ostatnio wyraźnie widoczne jest zjawisko, które trudno przeoczyć: reklamy kuracji ziołowych obiecujących usunięcie „wszystkich robali”. Odpowiedź ekspertki jest jednoznaczna.
„Powstał twór marketingowy, jeżeli chodzi o kuracje oczyszczające, a tak naprawdę większość z tych kuracji nie ma żadnych dowodów klinicznych na swoje działanie. mówi Edyta Hendiger”
Problem, jak zaznacza, jest dwuwarstwowy. Pierwsza warstwa to brak dowodów. Druga i to poważniejsza dotyczy tego, kto po te kuracje sięga: w większości są to osoby, które nie mają zdiagnozowanej żadnej parazytozy i nigdy nie wykonały badań w tym kierunku.
„Zawsze musimy pamiętać, że diagnoza musi nastąpić przed leczeniem. - mówi Edyta Hendiger”
Dlaczego objawy tak trudno przypisać pasożytom
Kluczowa trudność polega na tym, że objawy parazytoz są bardzo niespecyficzne. Ekspertka wymienia niestrawności, wzdęcia brzucha, utratę wagi, bóle głowy i wysypki.
Wszystkie pasują do chorób pasożytniczych, ale pasują też do wielu innych, znacznie częstszych przyczyn. Dlatego, jak podkreśla, liczy się kolejność diagnostyczna: najpierw wyklucza się przyczyny najbardziej prawdopodobne, a dopiero potem przechodzi do badań w kierunku pasożytów.
To odwrotność tego, co proponuje marketing, który każe zacząć od kuracji, pomijając etap rozpoznania.
Kuracja musi pasować do pasożyta
Kolejne uproszczenie dotyczy przekonania, że istnieje jedna uniwersalna kuracja.
„Nie ma jednej dobrej kuracji na wszystko. To jest niemożliwe. -mówi Edyta Hendiger”
Nie wszystkie zioła działają tak samo, a postępowanie musi być dobrane do konkretnego rozpoznania. Ekspertka podaje przykład: owsica i glistnica to dwie zupełnie różne parazytozy, wymagające innego leczenia.
Czy stosowane samodzielnie zioło może nasilić objawy? Odpowiedź jest twierdząca, a wniosek jednoznaczny: niczego nie należy robić na własną rękę. Rodzaj terapii warto ustalić z lekarzem, a także skonsultować z dietetykiem lub farmaceutą.
Dwa sygnały, które warto sprawdzić
Skoro objawy są niespecyficzne, pojawia się pytanie, co w ogóle powinno skierować uwagę w stronę parazytozy. Ekspertka wskazuje dwa konkretne sygnały.
1. Objawy nawracające cyklicznie
Pasożyty mają swoje cykle życiowe, dlatego objawy potrafią pojawiać się i znikać, a następnie wracać. Ta cykliczność jest, jak mówi ekspertka, wyraźnym sygnałem, że warto rozważyć parazytozę, pod warunkiem że wcześniej wykluczono częstsze przyczyny.
2. Podwyższone eozynofile w morfologii
Eozynofile to rodzaj leukocytów, czyli białych krwinek, których liczba wzrasta w zakażeniach pasożytniczych.
„Czyli objawy utrzymujące się cyklicznie, właśnie pojawienie się eozynofili jest takim dla nas alarmem, że coś się rzeczywiście może dziać. -mówi Edyta Hendiger”
To o tyle istotne, że eozynofile są elementem zwykłej morfologii, czyli badania podstawowego, taniego i powszechnie dostępnego.
Dzieci: owsica i wszawica
U dzieci sytuacja jest, jak zaznacza ekspertka, bardziej ryzykowna, po prostu dlatego, że dzieci żyją ze sobą bliżej. W żłobkach i przedszkolach parazytozy roznoszą się szybciej.
Najczęstszą z nich jest owsica. Dzieci zarażają się nawzajem, ale dochodzi też do autozarażenia, czyli ponownego zarażenia się przez to samo dziecko. Stąd praktyczna konsekwencja, o której łatwo zapomnieć:
„Jeżeli leczymy dziecko, leczymy również wszystkich członków rodziny, żeby parazytozę zdusić w zarodku. zaznacza Edyta Hendiger”
Drugą parazytozą szerzącą się w placówkach jest wszawica, przenoszona bezpośrednio. Na oba te problemy, jak podkreśla ekspertka, rodzice powinni być szczególnie wyczuleni.
Czego nie widać gołym okiem
Część pasożytów można rozpoznać samodzielnie: wszy czy owsiki są widoczne. Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku pierwotniaków: organizmów jednokomórkowych, przy których nie zobaczymy ani jaj, ani fragmentów pasożyta.
W rozmowie pojawiają się dwa takie pierwotniaki. Warto je rozróżnić, bo dotyczą zupełnie różnych sytuacji.
Pierwotniak | Jak dochodzi do zakażenia | Co wywołuje |
Acanthamoeba potocznie ameba oczna | Najczęściej wiąże się z noszeniem soczewek kontaktowych | Acanthamoebowe zapalenie rogówki |
Naegleria fowleri – potocznie ameba mózgowa | Woda dostająca się do nosa, zwykle przy kąpieli lub nurkowaniu w ciepłych zbiornikach słodkowodnych. Nie zarażamy się przez picie wody ani od innych osób (dane CDC) | Pierwotne pełzakowe zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu (PAM) według CDC ponad 97 proc. zakażeń kończy się zgonem |
Co grozi, jeśli parazytoza pozostanie nieleczona
Konsekwencje nie ograniczają się do układu pokarmowego. Mogą pojawić się objawy depresyjne, silne bóle głowy, niepokój, problemy z koncentracją i ze snem. Wszystko zależy od gatunku pasożyta.
To objawy, które, jak podkreśla, realnie utrudniają codzienne funkcjonowanie. I jednocześnie takie, których zwykle nie kojarzymy z chorobą pasożytniczą co zamyka błędne koło.
Codzienna higiena. Co realnie ma znaczenie?
Najważniejsze są podstawy:
korzystanie ze znanych, pewnych źródeł wody,
częsta higiena rąk, ze szczególnym uczuleniem dzieci, u których bywa ona dalece niedoskonała,
ogólna, holistyczna dbałość o zdrowie i warunki sanitarne.
Jak przypomina ekspertka, nie każdy górski strumień mimo że woda wygląda na czystą jest bezpieczny parazytologicznie.
Czy suplementacja ochroni przed pasożytami?
„Suplementy nie sprawią, że nie zachorujemy na daną parazytozę. - mówi Edyta Hendiger”
Można natomiast poprawiać kondycję jelit i mikrobioty jelitowej, między innymi probiotykami. Ekspertka od razu jednak zastrzega, że nie daje to ochrony przed każdą parazytozą.
Dzięki konsekwentnemu wprowadzaniu małych zmian, świadome odżywianie staje się naturalną częścią codziennego życia, a nie obowiązkiem. Obserwowanie reakcji własnego organizmu pozwala lepiej dopasować dietę do indywidualnych potrzeb. W efekcie poprawia się samopoczucie, energia oraz ogólna kondycja zdrowotna, bez konieczności stosowania restrykcyjnych diet.
Dr n. med. i n. o zdrowiu Edyta Hendiger-Rizo jest diagnostą laboratoryjnym i adiunktem naukowo-dydaktycznym. Specjalizuje się w diagnostyce laboratoryjnej, mikrobiologii oraz chorobach zakaźnych i pasożytniczych. Łączy działalność naukową z edukacją, popularyzując wiedzę opartą na aktualnych dowodach naukowych. W swojej pracy stawia na rzetelną diagnostykę, profilaktykę i naukowe podejście do zdrowia.
Więcej o autorzePowiązane tematy:
Redakcja poleca
Sprawdź suplementy, które wspierają zdrowie, odporność i codzienną energię.
Rekomendacje
Sprawdź suplementy, które wspierają zdrowie, odporność i codzienną energię.
)
)
)