Edukacja11 min oglądania
Łukasz  Grzęda

Łukasz Grzęda

Jakie badania profilaktyczne naprawdę warto robić?

Sprawdzony medycznie

31.08.2026 | Aktualizacja 31.08.2026

Jakie badania profilaktyczne naprawdę warto robić?

ZOBACZ WIDEO: Jakie badania profilaktyczne naprawdę warto robić? Onkolog obala mity.

Robimy coraz więcej badań, ale coraz częściej nie są to te badania, które faktycznie chronią. Jedni zamawiają panele markerów nowotworowych, pomijając kolonoskopię. Inni wykonują cytologię i uznają, że wizyta u ginekologa jest już zbędna. W rozmowie z lekarzem Łukaszem Grzędą sprawdzamy, czym naprawdę są badania profilaktyczne, gdzie zaczyna się chaos diagnostyczny i jak zbudować własną mapę badań.

Najważniejsze w skrócie

  • Badania profilaktyczne dotyczą całej populacji. Większość badań, które zamawiamy sami, nie należy do tej kategorii.

  • Badania przesiewowe wymagają spełnienia dwóch kryteriów: wieku i płci. Nie potrzeba na nie skierowania.

  • Prawidłowa cytologia nie zastępuje badania ginekologicznego to tylko jeden z ocenianych obszarów.

  • Markery nowotworowe z krwi nie są badaniem przesiewowym. Niski wynik nie wyklucza choroby.

  • Problemem jest nie tylko niedodiagnozowanie, ale też przediagnozowanie a duża liczba badań, z których nic nie wynika.

Banner

Czym naprawdę są badania profilaktyczne

Zacznijmy od uporządkowania pojęcia, którego używamy na co dzień bardzo swobodnie. Badanie profilaktyczne z założenia dotyczy określonej, dużej grupy osób, całej populacji.

„Większość z nas robi sobie dużą ilość badań, ale tak naprawdę bardzo często nie są to formy badań profilaktycznych albo są to badania bardzo spersonalizowane pod daną osobę. — Łukasz Grzęda”

Onkolog ilustruje to prostym przykładem: jedna kobieta wykonuje USG piersi raz w roku, druga co sześć miesięcy i dodatkowo rezonans, a trzeciej ginekolog zaleca mammografię. Każdy z tych schematów może być właściwy, ale żaden nie jest badaniem populacyjnym.

Badania przesiewowe: wystarczy wiek i płeć

Odrębną kategorią są badania przesiewowe. Kwalifikacja do nich opiera się w praktyce na dwóch kryteriach: wieku i płci.

Co istotne i co, jak podkreśla rozmówca, bywa nieznane pacjentom. Badania te nie wymagają skierowania ani wcześniejszej konsultacji lekarskiej. Są ogólnodostępne, a kwalifikacja odbywa się na podstawie ankiety z danymi osobowymi; wiek i płeć wynikają z numeru PESEL.

Mimo to korzysta z nich mniejszość. Jak wskazuje onkolog, powołując się na dane z ostatnich lat, z badań przesiewowych korzysta nie więcej niż trzydzieści kilka procent Polek i Polaków.

Co i kiedy? Od dwudziestki wzwyż

Kobiety

Punktem wyjścia jest regularna opieka ginekologiczna od 20., najpóźniej 25. roku życia. Pełna wizyta obejmuje wywiad, badanie, USG przezpochwowe oraz cytologię płynną, a także ocenę ultrasonograficzną piersi. Sama cytologia, jak zaznacza rozmówca, powinna być wykonywana co roku do maksymalnie trzech lat. Mammografia w programie przesiewowym zaczyna się od 45. roku życia.

Tu pojawia się mit, który onkolog koryguje wprost: prawidłowy wynik cytologii bywa odbierany jako sygnał, że wizyta u ginekologa nie jest już potrzebna.

„Co jest oczywiście błędne, bo to tylko jeden z obszarów, który można zdiagnozować. — Łukasz Grzęda”

Mężczyźni

W wieku dwudziestu lat nie ma dla mężczyzn wyznaczonych grup przesiewowych. Pozostaje to, co można wykonać u lekarza rodzinnego i tu rozmówca upomina się o badanie zwykle lekceważone.

Morfologia dostarcza informacji o poziomie i rodzaju białych krwinek, liczbie płytek odpowiadających za krzepnięcie oraz o poziomie hemoglobiny. To zestaw parametrów, z którego, jak podkreśla onkolog, można wyciągnąć bardzo dużo wniosków o stanie zdrowia.

Po pięćdziesiątce – kolonoskopia

Zarówno kobiety, jak i mężczyźni po 50. roku życia powinni ocenić stan jelita grubego w badaniu kolonoskopowym.

Rak jelita grubego pozostaje jednak jednym z najczęstszych nowotworów w Polsce u obu płci i jednym z nielicznych, w których badanie przesiewowe pozwala usunąć zmianę, zanim rozwinie się nowotwór.

Najczęstszy błąd: markery nowotworowe zamiast podstaw

Coraz częściej pacjenci samodzielnie oznaczają markery nowotworowe z krwi, rezygnując jednocześnie z USG jamy brzusznej czy badań endoskopowych.

„Niższy poziom markera nowotworowego nie oznacza, że my tej choroby nie mamy albo że nie mamy do niej predyspozycji. — Łukasz Grzęda”

Onkolog nazywa to błędem wyjściowym. Wynik oznaczenia z krwi nie działa w systemie zero-jedynkowym, a ryzyko zależy od stylu życia, wywiadu zdrowotnego i wywiadu rodzinnego. Nowoczesne badanie nie zastępuje badania podstawowego.

Jak uniknąć chaosu diagnostycznego

Odpowiedź zaczyna się od czegoś, co brzmi banalnie: warto mieć swojego lekarza prowadzącego. Nie musi to być lekarz rodzinny może nim być specjalista, pod którego opieką aktualnie jesteśmy.

Kluczowy jest jednak zakres wywiadu. Poza dolegliwościami i przyjmowanymi lekami powinien on obejmować:

  • przyjmowane suplementy. Onkolog zwraca uwagę, że „mocno się przesuplementowujemy” i bywa, że traktujemy suplement jak zamiennik leku,

  • sposób odżywiania, jakość snu i aktywność fizyczną,

  • zdrowie seksualne to obszar, jak zaznacza, pomijany w wywiadzie lekarskim z niewiadomych przyczyn, choć wpływa na zdrowie fizyczne i psychiczne.

Dopiero na tej podstawie powstaje to, co rozmówca nazywa mapą badań: zestaw parametrów wykonywanych regularnie przez całe życie. Mapa nie jest stała zmienia się wraz z naszym stanem zdrowia oraz z chorobami, które pojawiają się w rodzinie. U jednej osoby przesunie się w stronę onkologii, u innej w stronę oceny sercowo-naczyniowej.

Onkolog przypomina przy okazji, skąd wzięła się nazwa „lekarz rodzinny”: to był lekarz, który leczył dziadków, rodziców i dzieci, więc widząc problem u młodego pacjenta, wiedział, że występował on już wcześniej w rodzinie.

Przediagnozowanie, drugi biegun tego samego problemu

Zwykle mówi się o tym, że Polacy badają się za rzadko. Istnieje jednak na zjawisko odwrotne, równie kosztowne.

„Bardzo często robimy lub lekarze zlecają bardzo dużą ilość badań, z których niestety nic nie jesteśmy w stanie wywnioskować. — mówi Grzęda”

Alternatywą jest solidnie zebrany wywiad. Jak zauważa onkolog, dobrze zadane pytanie sprawia, że pacjent sam wskazuje kierunek, a wtedy znacznie łatwiej ustalić przyczynę dolegliwości albo zaplanować rzeczywiście spersonalizowaną ścieżkę.

Do tego dochodzi regularność, rozumiana dosłownie. Badanie zalecone do powtórzenia za trzy czy sześć miesięcy bywa wykonywane po dwóch–trzech latach, bo zabrakło czasu albo dlatego, że pacjent czuł się dobrze.

Pięć obszarów, o których warto pamiętać

Badania, o których powinniśmy pamiętać jako pacjenci.

Obszar

Co obejmuje

Na co zwrócić uwagę

Badania krwi – podstawa

Morfologia oraz badanie ogólne moczu

Badania najczęściej lekceważone, a bardzo ważne informacyjnie

Parametry narządowe

Kreatynina (nerki), próby wątrobowe

Podwyższone próby wątrobowe mają wiele przyczyn, ale wskazują kierunek diagnostyki lub zmian w stylu życia

Tarczyca

TSH, a przy wskazaniach pełny panel tarczycowy

Ocena rutynowa, często pomijana

Badania obrazowe

Regularne USG jamy brzusznej, RTG klatki piersiowej

RTG szczególnie u osób pracujących w pyle i kontakcie z chemikaliami oraz u palaczy – także e-papierosów i palaczy biernych

Skóra

Ocena skóry i zmian skórnych

Wcześnie wykryty nowotwór skóry, w tym czerniak, bywa potencjalnie wyleczalny podczas jednego zabiegu usunięcia zmiany

Podsumowanie

Z rozmowy wyłania się obraz, w którym problemem nie jest liczba wykonywanych badań, lecz ich dobór. Badania przesiewowe są bezpłatne, nie wymagają skierowania i obejmują konkretne grupy wiekowe, a korzysta z nich mniejszość. Jednocześnie zamawiamy badania, które nie odpowiadają na żadne postawione pytanie.

„Jesteśmy w stanie z podstawowych badań naprawdę wyciągnąć dużo wniosków nie tylko o tym, jaki jest nasz stan zdrowia dziś, ale jaki on będzie za kilka lat. — mówi Grzęda”

Punktem wyjścia nie jest więc kolejny panel z krwi, tylko rozmowa z lekarzem, który zna nasz wywiad i ułożona na tej podstawie mapa badań.

Dzięki konsekwentnemu wprowadzaniu małych zmian, świadome odżywianie staje się naturalną częścią codziennego życia, a nie obowiązkiem. Obserwowanie reakcji własnego organizmu pozwala lepiej dopasować dietę do indywidualnych potrzeb. W efekcie poprawia się samopoczucie, energia oraz ogólna kondycja zdrowotna, bez konieczności stosowania restrykcyjnych diet.

Łukasz  Grzęda

Łukasz Grzęda

Dyrektor Medyczny Longevity+ · specjalista onkologii klinicznej · główny recenzent merytoryczny zdrowie.pl

Lek. Łukasz Grzęda — specjalista onkologii klinicznej, Dyrektor Medyczny Longevity+, jednej z pierwszych klinik medycyny długowieczności w Polsce. W pracy onkologa i w projektach longevity realizuje ten sam cel: wydłużanie życia w dobrym zdrowiu. Zajmuje się m.in. diagnostyką nowotworów skóry (dermatoskopia, mapowanie znamion), opieką żywieniową i suplementacją pacjentów onkologicznych oraz profilaktyką chorób przewlekłych. Komentuje tematy zdrowia i profilaktyki także w mediach biznesowych, m.in. w Forbes.pl.

Więcej o autorze

Powiązane tematy:

Redakcja poleca

Sprawdź suplementy, które wspierają zdrowie, odporność i codzienną energię.

ZOBACZ WSZYSTKIE

Rekomendacje

Sprawdź suplementy, które wspierają zdrowie, odporność i codzienną energię.

ZOBACZ WSZYSTKIE
Dołącz do Zdrowie.pl i odbierz prezenty

Dołącz do Zdrowie.pl i odbierz prezenty

  • pierwsze 2 rozdziały eksperckiego e-booka „5 zasad suplementacji”

  • informację o starcie portalu

  • oferty specjalne i prezenty dla subskrybentów

Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie newslettera Zdrowie.pl na podany adres e-mail. Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności.