Edukacja15 min oglądania
Edyta  Hendiger-Rizo

Edyta Hendiger-Rizo

Czy szczepienia są bezpieczne?

Sprawdzony medycznie

31.08.2026 | Aktualizacja 31.08.2026

Czy szczepienia są bezpieczne?

ZOBACZ WIDEO: Czy warto się szczepić?

Temat szczepień wywołuje emocje porównywalne z aferami politycznymi. W internecie znajdziemy zarówno grupy rekomendujące szczepienia, jak i takie, które przypisują im wywoływanie chorób. W kolejnym odcinku cyklu „Mądrze o zdrowiu” Katarzyna Urbańska rozmawia z Edytą Hendiger diagnostką laboratoryjną i biolożką o tym, czym jest odporność wrodzona, czym nabyta, jak naprawdę działa szczepionka mRNA i które odczyny poszczepienne wymagają kontaktu z lekarzem.

Najważniejsze w skrócie

  • Nie mamy dwóch układów odpornościowych, mamy jeden, złożony z dwóch stale współpracujących części: odporności wrodzonej (nieswoistej) i nabytej (swoistej).

  • Odporność nabytą można zdobyć dwiema drogami: przechorowując infekcję albo przyjmując szczepienie. Efekt immunologiczny bywa podobny, ale przechorowanie wiąże się z ryzykiem powikłań.

  • mRNA ze szczepionki nie wbudowuje się w ludzki materiał genetyczny. Po spełnieniu swojej funkcji ulega rozłożeniu w komórkach.

  • Dawki przypominające są potrzebne, ponieważ pamięć immunologiczna słabnie. Ekspertka porównuje je do aktualizacji systemu.

  • Łagodne odczyny poszczepienne są sygnałem, że układ odpornościowy pracuje. Objawy narastające zamiast ustępować wymagają kontaktu z lekarzem.

Banner

Jeden układ odpornościowy, dwie części.

Rozmowa zaczyna się od uporządkowania pojęć, które w potocznym języku bywają mylące. Podział na odporność wrodzoną i nabytą sugeruje, że mamy w organizmie dwa osobne systemy. Tak nie jest.

„To wygląda, jakbyśmy mieli dwa układy odpornościowe. Tymczasem jest to jeden układ odpornościowy, który dzieli się na dwie części, więc te części ze sobą stale współpracują. — Edyta Hendiger”

To rozróżnienie ma znaczenie praktyczne. Wzmacnianie „odporności” w potocznym rozumieniu dotyczy zwykle jednej z tych części, a ochrona przed konkretną chorobą, drugiej.

Odporność wrodzona – pierwsza bariera organizmu

Odporność wrodzona, nazywana też nieswoistą, to ta, z którą się rodzimy. Nie jest skierowana przeciwko konkretnemu patogenowi, a działa ogólnie, jako pierwsza linia obrony.

Ekspertka wymienia jej elementy: skórę, błony śluzowe, nabłonek dróg oddechowych, a także komórki neutrofile, makrofagi i komórki NK.

To bariera, która działa natychmiast, ale nie zapamiętuje. Przy kolejnym kontakcie z tym samym patogenem reaguje tak samo jak za pierwszym razem.

Czy odporność wrodzoną można wzmacniać?

Tak. I tutaj, jak podkreśla Edyta Hendiger, wracamy do podstaw, które łączą się z każdym elementem holistycznego dbania o zdrowie:

  • zdrowy sen, około siedmiu do dziewięciu godzin na dobę,

  • odpowiednie nawodnienie,

  • dobrze zbilansowana dieta, bogata w białko,

  • unikanie stresu,

  • regularna aktywność fizyczna.

Warto też sprawdzić, czy nie towarzyszą nam niedobory. Ekspertka wskazuje na zalecaną suplementację witaminy D3, szczególnie w okresie jesienno-zimowym i szczególnie przy stwierdzonym niedoborze oraz na możliwość sprawdzenia poziomu cynku i witaminy C.

Odporność nabyta, czyli wytrenowanie układu

Druga część układu odpornościowego jest swoista skierowana konkretnie przeciwko danemu patogenowi.

„Ona jest wytrenowaniem naszego układu odpornościowego. Jest informacją dla układu odpornościowego, czym jest dany patogen, tak aby przy kolejnym kontakcie z tym patogenem ta odporność mogła zadziałać szybko i skutecznie. — Edyta Hendiger”

Na odporność nabytą składają się przeciwciała oraz komórki pamięci immunologicznej. Zdobyć ją można dwiema drogami: przechorowując infekcję albo przyjmując szczepienie.

Czym właściwie jest szczepienie

Szczepienie polega na dostarczeniu organizmowi informacji o patogenie w ilości, która nie wystarcza do rozwinięcia infekcji. Układ odpornościowy zaczyna produkować przeciwciała, choć do zachorowania nie doszło.

Przy kolejnym kontakcie z tym samym patogenem przeciwciała są wytwarzane w dużej ilości, zanim jeszcze pojawią się jakiekolwiek objawy.

Kluczowym pojęciem jest antygen jak wyjaśnia ekspertka, to informacja znajdująca się na danym patogenie. Dzięki komórkom prezentującym antygen limfocyty mogą rozpocząć wytwarzanie przeciwciał.

Rodzaje szczepionek

Techniki tworzenia szczepionek są różne, ale prowadzą do tego samego celu: wytrenowania układu immunologicznego. W rozmowie wymienione zostają:

  • szczepionki martwe (zawierające inaktywowany patogen),

  • szczepionki atenuowane, czyli z osłabionym patogenem,

  • szczepionki mRNA, dostarczające fragment mRNA, na podstawie którego w organizmie powstaje fragment białka.

Szczepionki mRNA bez mitów

To wątek, który po pandemii COVID-19 budzi najwięcej emocji. Prowadząca pyta wprost o obawę, że szczepionka zmienia kod genetyczny.

Ekspertka tłumaczy mechanizm: szczepionka dostarcza krótki fragment mRNA, na podstawie którego w organizmie powstaje fragment białka wirusa. To właśnie na ten fragment reaguje układ odpornościowy.

„Nieprawdą jest, że to mRNA wbudowuje się w nasz zapis genetyczny na stałe. To jest absolutny mit. Ono zostaje szybko rozłożone w komórkach, kiedy już spełni swoją funkcję. — Edyta Hendiger”

Co zatem zostaje w organizmie? Jak podsumowuje ekspertka wyłącznie przeciwciała i komórki pamięci immunologicznej. Samo mRNA znika.

Dlaczego potrzebne są dawki przypominające

Prowadząca zwraca uwagę na paradoks: nie dziwi nas konieczność aktualizowania telefonu czy komputera, ale zdziwienie budzi kolejna dawka szczepionki. Ekspertka sięga po dokładnie tę metaforę.

„To można porównać do czegoś takiego jak aktualizacja systemu. — Edyta Hendiger”

Mechanizm jest następujący: odporność nabyta dzieli się na komórkową, zależną od limfocytów T, oraz humoralną, zależną od limfocytów B. Do tego dochodzą komórki pamięci immunologicznej, które pobudzają wytwarzanie przeciwciał. Gdy pamięć immunologiczna słabnie, potrzebna jest kolejna dawka.

Grypa. Dlaczego szczepienie powtarza się co roku

Tu przyczyna jest inna niż słabnąca pamięć immunologiczna. Chodzi o zmienność samego wirusa.

Jak wyjaśnia ekspertka, wirusy „obchodzą” nasz układ odpornościowy: zachodzi w nich mutacja, która radzi sobie z naszymi mechanizmami obronnymi. Wirus grypy mutuje bardzo często, dlatego co roku pojawia się nowy wariant i nowe szczepienie. U dorosłych jest ono jednodawkowe, u dzieci dwudawkowe.

Wirusy, bakterie i dlaczego antybiotyk nie zadziała na grypę

Prowadząca zadaje pytanie, które pozornie wychodzi poza temat rozmowy, ale w praktyce jest jednym z najważniejszych: dlaczego antybiotyki działają na bakterie, a nie na wirusy.

Mechanizm działania antybiotyku

Antybiotyki są przystosowane do komórek bakteryjnych działają na ich poszczególne elementy albo na to, co je otacza. Bakterie i wirusy mają zupełnie inną budowę, więc tego samego mechanizmu nie da się zastosować wobec obu.

Dlaczego to groźne w skali populacji

Ekspertka zwraca uwagę na konsekwencję sięgania po antybiotyk na własną rękę przy objawach grypopodobnych. Nie tylko nie pomoże on w infekcji wirusowej, ale też sprzyja powstawaniu oporności bakterii.

„W efekcie powstają bardzo oporne bakterie, z którymi już nie jesteśmy w stanie sobie poradzić z istniejącymi antybiotykami. — Edyta Hendiger”

To zjawisko, jak podkreśla, rozpatruje się populacyjnie nie na poziomie jednej osoby i jednej kuracji.

A szczepienia przeciwwirusowe i przeciwbakteryjne?

Tu różnica jest znacznie mniejsza. Techniki wytwarzania szczepionki się różnią, ale cel pozostaje ten sam: dostarczyć antygen, na który zareagują limfocyty. Szczepionki przeciwbakteryjne również istnieją.

Przechorować czy zaszczepić się?

Skoro obie drogi prowadzą do powstania przeciwciał, pojawia się pytanie, czy nie wystarczy przechorować. Ekspertka odpowiada precyzyjnie: odporność rzeczywiście będzie podobna, ale konsekwencje zdrowotne już nie.

„Przechorowanie infekcji wiąże się przede wszystkim z objawami, ale co gorsza z powikłaniami. (…) Odporność będzie taka sama, ale konsekwencje dla zdrowia mogą być ogromne. — Edyta Hendiger”

Prowadząca przywołuje typowy sposób myślenia: nie zaszczepię się na grypę, przechoruję ją, źle poczuję się przez tydzień i przejdzie. Odpowiedź ekspertki jest krótka są takie choroby, które nie przejdą.

Szczepiąc siebie, chronimy innych

To jeden z najmocniejszych wątków rozmowy. Istnieją osoby, które szczepić się nie mogą albo nie mogą przyjmować wszystkich szczepionek na przykład osoby z wrodzonymi lub nabytymi zaburzeniami układu odpornościowego, część pacjentów onkologicznych oraz wcześniaki z niedojrzałym układem odpornościowym.

„Szczepiąc siebie chronimy innych, także swoich najbliższych. — Edyta Hendiger”

Ekspertka koryguje przy tym rozpowszechniony mit dotyczący chorób przewlekłych. Nie są one przeciwwskazaniem — przeciwnie, w wielu przypadkach, jak przy cukrzycy, tym bardziej warto się zaszczepić. Zawsze jednak należy poinformować o nich lekarza kwalifikującego.

Prowadząca dopowiada scenariusz, który dobrze pokazuje sens odporności zbiorowej: osoba dorosła przechodzi infekcję łagodnie, ale zaraża kogoś z bardzo obniżoną odpornością a ten organizm może już nie udźwignąć ciężaru zakażenia.

[H2]  NOP – co jest normalne, a co wymaga wizyty u lekarza

NOP, czyli niepożądany odczyn poszczepienny, to pojęcie budzące największy lęk. Ekspertka rozdziela dwie sytuacje, które w potocznym języku bywają mylone.

Objaw po szczepieniu

Co oznacza

Co zrobić

Ból w okolicy wkłucia, obrzęk w miejscu podania

Typowa reakcja miejscowa sygnał, że układ odpornościowy się aktywuje

Obserwacja; objawy ustępują samoistnie

Ból głowy, osłabienie w dniu szczepienia

Częsta reakcja ogólna, opisywana przez ekspertkę jako oznaka pracy układu odpornościowego

Obserwacja przez około 48 godzin

Uogólniona pokrzywka, obrzęk twarzy lub języka

Objaw wymagający oceny lekarskiej

Kontakt z lekarzem

Wysoka gorączka

Objaw wymagający oceny lekarskiej

Kontakt z lekarzem

Objawy, które narastają zamiast ustępować

Kryterium rozstrzygające wskazane przez ekspertkę

Kontakt z lekarzem

 

Po każdym szczepieniu ekspertka zaleca obserwację przez około 48 godzin. Podkreśla też, że ciężkie, nieoczekiwane odczyny poszczepienne występują bardzo rzadko, a na te, które wystąpią, można reagować.

„Tak jak każdy lek jest niejako stratyfikacją ryzyka do korzyści, tak samo szczepienia. Tutaj po prostu korzyści bardzo przewyższają ryzyko, ale musimy do tego podejść odpowiedzialnie. — Edyta Hendiger”

Dzięki konsekwentnemu wprowadzaniu małych zmian, świadome odżywianie staje się naturalną częścią codziennego życia, a nie obowiązkiem. Obserwowanie reakcji własnego organizmu pozwala lepiej dopasować dietę do indywidualnych potrzeb. W efekcie poprawia się samopoczucie, energia oraz ogólna kondycja zdrowotna, bez konieczności stosowania restrykcyjnych diet.

Edyta  Hendiger-Rizo

Edyta Hendiger-Rizo

Dr n. med. i n. o zdr., diagnosta laboratoryjny · adiunkt naukowo-dydaktyczny

Dr n. med. i n. o zdrowiu Edyta Hendiger-Rizo jest diagnostą laboratoryjnym i adiunktem naukowo-dydaktycznym. Specjalizuje się w diagnostyce laboratoryjnej, mikrobiologii oraz chorobach zakaźnych i pasożytniczych. Łączy działalność naukową z edukacją, popularyzując wiedzę opartą na aktualnych dowodach naukowych. W swojej pracy stawia na rzetelną diagnostykę, profilaktykę i naukowe podejście do zdrowia.

Więcej o autorze

Powiązane tematy:

Redakcja poleca

Sprawdź suplementy, które wspierają zdrowie, odporność i codzienną energię.

ZOBACZ WSZYSTKIE

Rekomendacje

Sprawdź suplementy, które wspierają zdrowie, odporność i codzienną energię.

ZOBACZ WSZYSTKIE
Dołącz do Zdrowie.pl i odbierz prezenty

Dołącz do Zdrowie.pl i odbierz prezenty

  • pierwsze 2 rozdziały eksperckiego e-booka „5 zasad suplementacji”

  • informację o starcie portalu

  • oferty specjalne i prezenty dla subskrybentów

Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie newslettera Zdrowie.pl na podany adres e-mail. Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności.